W dzisiejszym odcinku przyglądamy się postaci Buddy, jego naukom oraz ich znaczeniu w kontekście wczesnych tekstów buddyjskich. Rozpoczynamy od omówienia kanonu palijskiego oraz innych tekstów wczesnego buddyzmu, które przedstawiają Buddę jako człowieka, a nie boską istotę. To humanistyczne podejście do jego postaci sprawia, że jest on bliższy i bardziej zrozumiały dla współczesnych praktyków.
Omawiamy również, jak Budda, po osiągnięciu oświecenia, postanowił nauczać innych, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem.
W dalszej części odcinka skupiamy się na koncepcji Samsary, czyli cyklu narodzin i śmierci, oraz na czterech szlachetnych prawdach, które są fundamentem nauki Buddy. Analizujemy, jak pragnienie i przywiązanie prowadzą do cierpienia oraz jak można się od niego uwolnić poprzez praktykę ośmioaspektowej ścieżki.
Na koniec podkreślamy znaczenie pracy z umysłem w procesie wyzwolenia, zaznaczając, że ścieżka Buddy nie opiera się na łasce bóstw, lecz na osobistej praktyce i zrozumieniu. Zapraszamy do dalszego zgłębiania tej wyzwalającej nauki w kolejnych odcinkach.
Moi mili, witam was bardzo serdecznie na naszym kolejnym spotkaniu I dzisiaj chciałbym wam opowiedzieć o kimś bardzo ważnym. Bardzo ważnym dla jogi, bardzo ważnym dla medytacji, Do najpopularniejszych tekstów buddyjskich zaliczamy kanon palijski, który był głównie przechowywany przez szkołę Jogit Heravada, ale również mamy teksty wczesnego buddyzmu w kanonie chińskim jest też coś w sanskrycie także trochę się tych tekstów zostało I też w innych językach. Pomimo tego, że Budda żył jakieś dwa przecinek pięć tysiąca lat temu, to trochę wiemy na jego temat.
Z tym, że większość naszych współczesnych wyobrażeń na jego temat pochodzi ze znacznie późniejszej literatury, więc część tych rzeczy można włożyć pomiędzy opowieści, które mają nam przynieść inspirację, niekoniecznie mające odzwierciedlenie w rzeczywistości. To, co dla mnie jest taką niezwykłą cechą tych wczesnych tekstów buddyski jest to, że tam Budda jest przedstawiony jako człowiek. Chociaż Budda sam siebie opisywał jako osobę przebudzoną, nie człowieka, to jednak w przeciwieństwie do późniejszej literatury nie jest on tam przedstawiany jako wręcz Bóg, który potrafi stwarzać, który ma wszechwiedzę, który może kontrolować materię. 10 Budda ze wczesnych tekstów buddyjskich ma taki głęboko humanistyczny wymiar. Bardzo, bardzo mi się podoba to, że gdy są opisy jego, to na przykład nie chodzi on z kokiem włosów na głowie. Tak jest najczęściej przedstawiane, tylko po prostu wygląda jak każdy inny mnich, bo on był mnichem.
Co więcej, są opisy, kiedy on mówi, że bolą go plecy. A co chyba jest takie najbardziej inspirujące w jego postaci jest to, że w przeciwieństwie do późniejszej literatury, gdzie on jest przedstawiony, jak gdyby jego przeznaczeniem było osiągnięcie oświecenia, wyzwolenia, przebudzenia. Z tych tekstów wcześniejszych wcale to nie jest pewne. Jest tam on opisany jako podisattwa I w tym kontekście to oznacza osobę, która dąży do wyzwolenia. 10 jego ludzki humanistyczny wymiar jest też widoczny po tym, jak on się oświecił. Kiedy się przebudził, osiągnął wyzwolenie.
I postanowił nauczać. Dlatego wybrał się z Gai, gdzie osiągnął wyzwolenie do Benares, czyli współczesne Varanasi, aby odnaleźć swoich wcześniejszych towarzyszy praktyki, aby podzielić się z nimi nauką, dobrą nowiną. I po drodze spotkał pewnego ascetę I 10 asceta spytał się go, kto jest twoim nauczycielem? U kogo się uczysz? Bo sposób, w jaki się zachowujesz I to, jak się przejawiasz, emanuje spokojem I przebudzeniem. A Buttel odpowiedział, że nikt nie jest jego nauczycielem, że on sam odkrył naukę, tarmę czy tarmę. I 10 Asteca wiecie co zrobił? Patrzył na niego I powiedział, być może, być może odwrócił się I poszedł dalej swoją drogą.
Co to oznacza? Że nawet Buddzie nie udało się go przekonać, że pierwsze. Nauczanie Buddy. Niekoniecznie nazwalibyśmy. Zakończone sukcesem. Te opowieści, które wam na początku mówię o budzie, 1 pokazują, że miał jak najbardziej ludzki wymiar I przez to, może właśnie przez to, jest jakiś taki bliższy, łatwiej nawiązać z nim nic sympatii, zrozumienia. Ale wróćmy do jego samego. Budda pobierał nauki, jak się wydaje, u mędrców u pani Szadowych. U pani Szady to są Teksty, które stanowią podsumowanie, zakończenie, zwieńczenie Wed najświętszych tekstów.
Hinduizmu czy Jednak te nauki nie dały mu wyzwolenia wolności od. Cierpienia potem zaczął praktykować skrajny ascetyzm. Jak się wydaje, ta praktyka była zainspirowana praktykami Jinski Mi I 1 też nie dały mu wyzwolenia doskonałości. Dopiero jego własne poszukiwanie przyniosły wyzwolenie. Ale co to dokładnie znaczy? Przyjrzyjmy się temu. Jak już wiecie, Budda odrzucił nauki związane z u pani Shadami, to wcale nie znaczy, że 1 daleko go nie zaprowadziły. Jednak nie zaprowadziły go do samego końca. Kiedy on osiągnął wyzwolenie, to pomyślał o tym, że właśnie ci mędrcy u pani Shadowi są gotowi, aby usłyszeć jego naukę. Niestety, kiedy to się stało, już ich nie było na tym świecie.
A co Budda odkrył? No odkrył, jak uwolnić się od Samsary. Samsara to jest kołowrót narodzin śmierci. I my tutaj na zachodzie mamy takie trochę romantyczne spojrzenie na temat Samsary. Samsara, czyli reinkarnacji, jest czymś ekscytującym I interesującym. Myślimy sobie, że Samsara to jest taka szkoła. 10 cykl narodzin śmierci sprawia, że to, co nauczyliśmy się w przeszłości, w tym w poprzednich wcieleniach, pozostaje z nami I możemy z tej wiedzy korzystać. To jest jak gdyby przychodzimy z jednej klasy do drugiej, aż w końcu osiągniemy doskonałość, wyzwolenie.
Więc tutaj pasuje taka metafora szkoły I rozwoju się. I tak naprawdę czy ta ścieżka potrwa trochę dłużej, trochę krócej nie ma znaczenia. W kontekście indyjskim te dwa przecinek pięć tysiąca lat temu pojęcie renarcji Samsar miał trochę inny wydźwięk. Generalnie Samsar, czyli ponowne narodziny I ponowne śmierci wcale nie było wkoło, w której przychodziło się z jednej klasy do drugiej, zdobywając doświadczenie, rozwijając się. Najczęściej to oznaczało, że ktoś zostawał w tej samej pierwszej klasie jeszcze raz I jeszcze raz I jeszcze raz. Dopóki taka osoba nie podjęła ścieżki rozwoju.
I taki obraz Samsary jest wspólny dla wielu szkół I ścieżek, które mamy w Indiach, bo dokładnie tak to wygląda u dżinistów. Podobnie mamy w jakże ważnym tekście jogicznym Haga w Adicie, gdzie sam Sara opisuje się jako ocean powracającej śmierci. Mrit you sam Sara sagarat Ocean powracającej śmierci także to nie jest żart. To jest. To jest miejsce przepełnione cierpieniem, którego granic nie widać. Podobnie mówi sam Budcha. Mnisi, ta sam Sara jest bez widocznego początku. Pierwszy punkt nie jest rozpoznawalny przez wędrujące istoty skrępowane przez ignorancję I spętane przez żądzę.
Przyjdzie czas mniesi, kiedy wielki ocean wyschnie I wyparuje I nie będzie już istniał. Ale mimo to mówię wam, że nie ma końca cierpienia dla tych istot, które błądzą I tułaczą się skrępowane przez ignorancję I spętane przez żądze. To są słowa Buddy samiutonicai dwadzieścia dwa dziewięćdziesiąt dziewięć Także widzicie samsarza to nie żart. To jest bardzo poważny problem. Bardzo poważny problem egzystencjalny. Dla nas jedną z pociech jest to, że narodziliśmy się w ludzkim ciele, a ludzkie ciało jest czymś niezwykle cennym, gdyż daje nam możliwość uwolnienia się od tego cierpienia.
I 10 problem jest dosyć głęboki, bo to nie chodzi tylko o takie oczywiste cierpienie, że coś nas boli, jesteśmy chorzy albo nie osiągnęliśmy tego, co by nam się chciało. Problem jest taki, że nawet jeśli jesteśmy osobami sukcesu I wszelkie nasze cele osiągamy, to w dalszym ciągu jest jakieś takie poczucie braku spełnienia I satysfakcji. Nawet jeżeli uda nam się coś fantastycznego osiągnąć, to jak długo się tym cieszymy? Po chwili to przemija albo to, co osiągnęliśmy I przyjmujemy jako oczywiste. Brak satysfakcji to poważny problem. Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek cierpi dwa razy, czy w dwóch przypadkach, kiedy nie osiąga swojego celu, ale również wtedy, kiedy go osiąga.
Bo nawet sukces, który często jest trudny do osiągnięcia, przemijający albo niemożliwy do osiągnięcia, nie daje nam spełnienia. Zawsze będzie w naszym sercu jakaś tęsknota, której żadna z rzeczy czy osiągnięć. W tym przemijającym, nietrwałym świecie nie zostanie spełniona. I to nasze doświadczenie stanowi jedno z cztery szlachetnych prawd. Które są filarem nauki Buddy stanowi podstawę prawdy o cierpieniu. Narodziny są cierpieniem, starzenie się jest cierpieniem. Śmierć jest cierpieniem, rozpacz, lament, ból I napięcie są cierpieniem. Powiązane z niechcianym jest cierpieniem. Rozłąka z upragnionym jest cierpieniem.
Nie osiągnięcie pożądanego jest cierpieniem. I to, co tutaj tłumaczę jako cierpienie, to w języku nauk budy to duk H. I Duk H często się tłumaczy właśnie jako cierpienie, ale również możesz to rozumieć jako brak satysfakcji, brak spełnienia, krzywda. Budda widząc jaka jest nasza ludzka kondycja w tym świecie, właśnie postanawia nauczać, bo to nie jest koniec nauki, to jest początek. On postanowiła z powodu współczucia, z powodu życzenia albo innej istoty, inne czujące istoty, były wolne od cierpienia, postanawia nauczać. Postanawia nauczać, jak wyzwolić się od tego cierpienia. Więc jak dobry lekarz Budda stawia diagnozę.
I druga szlachetna prawda mówi o przyczynie cierpienia, którą Budda definiuje, tak stawia taką diagnozę, pragnienie, które tworzy dalsze stawanie się, któremu towarzyszy namiętność I zachwyt znajdujące rozkosz to tu, to tam. Pragnienie zmysłowej przyjemności, pragnienie stawania się, Pragnienie niszczenia się. Jak widzicie tutaj w tym przytoczonym fragmencie, to pragnienie jest tym, co nas wiąże w tym świecie, co jest źródłem naszego cierpienia. I nie chodzi tutaj o każde pragnienie, bo oczywiście, żeby uwolnić się z Samsary. No też trzeba tego pragnąć.
Raczej chodzi o takie pragnienie, które nas przywiązuje, wiąże, zaślepia. To nawet nie tyle chodzi o właśnie takie pragnienie, żeby być kimś albo żeby coś doświadczyć. Również pragnienie autodestruktywne niszczenia się jest tym, co nas wiąże. I gdyby buddyjska nauka miała tylko te dwa punkty, te dwie prawdy, no, jej obraz byłby całkiem pesymistyczny, mroczny. Na szczęście mamy trzecią szlachetną prawdę mówiącą o ustaniu cierpienia. W tej prawdzie jest mowa o sposobie, metodzie, o ścieżce na osiągnięcie wyzwolenia, wolności od ograniczeń.
Dokładnie ta szlachetna ośmioaspektowa ścieżka, Właściwy pogląd, właściwe postanowienie, właściwa mowa, właściwe działanie, właściwy żywot, właściwe dążenie, właściwa uważność, nasze popularne mindfulness I właściwe skupienie. No właśnie, tu mała dygresja. Zobaczcie, że to, co jest współcześnie super popularne, czyli mindfulness, to body stanowi tylko jeden z ośmiu czynników czy elementów praktyki. I wszystkie te elementy są ważne. Nie wszystko da się załatwić samą uważnością. Potrzebujemy całej ścieżki, nie części. I tak naprawdę ta ośmio aspektowa ścieżka zasługuje na osobny podcast, bo jedynie tutaj wymienia poszczególne elementy.
A jak praktykować I jak osiągnąć wyzwolenie? Chyba jest ważne, więc podejrzewam, że wrócimy do tego tematu. I ostatnią ze cztery szlachetnych prawd jest prawda o ustaniu cierpienia. To całkowite zaniknięcie I ustanie, wyrzeczenie się, zaniechanie, wyzwolenie, puszczenie pragnienia. Tak Budda definiuje tą prawdę o ustaniu cierpienia. Zauważcie, że jakby się wydało, Budda tutaj opisuje cały proces uwalniania się od cierpienia w taki czysto psychologiczny sposób Oczywiście psychologia jest współczesną nauką, która ma, nie wiem, chyba ma trochę ponad sto lat więc nie chciałbym tutaj wkładać coś w usta Buddy, co nie byłoby prawdą, ale mimo Wszystko Budda nie mówi o tym, że wystarczy spełniać ofiary Wedyjskie I to zapewni nam sukces.
Budda nie mówi tego, że wystarczy zadowolić jakieś bóstwo, które cię wyzwoli. Jest tutaj jednak mowa o tym, że praca z własnym umysłem jest ścieżką do wyzwolenia. I teraz nie chciałbym, żebyście odnieśli wrażenie, że bunda po prostu naucza o psychologii czy czegoś takiego. Nie, tak nie jest. Nie zapominajmy o tym, że jest I reinkarnacja. Nie zapominajmy o tym, że Buda nawet wspomina o bóstwach. On nawet określa się jako nauczyciel ludzi I devów. O właśnie, jak przetłumaczyć dobrze na język polski słowo deva. No nazwijmy te istoty bóstwami, ale te bóstwa też ulegają iluzji I nie są wieczne, nie są wszechmocne.
Więc ta ścieżka, którą proponuje Budda nie jest czystą psychologią. Są wspomniane różne byty, nazwijmy je nadnaturalne. Jednak właśnie co należy podkreślić? Jest ogromny nacisk na pracę z umysłem I nasze wyzwolenie, nasz sukces nie zależy od jakiegoś bóstwa, od jego łaski. Można tą ścieżkę określić jako nietejstyczną. To znaczy, że dla tej ścieżki, czy Bóg istnieje, czy nie istnieje, nie ma większego znaczenia. Dlatego, że 10 konflikt pomiędzy tejstami I ateistami. Nie ma znaczenia dla ścieżki. Wystarczy. Że będziesz ją. Zgłębiać, nią podążać I osiągniesz wyzwolenie.
Wyzwolenie od cierpienia. Od duchy I wyzwolenie od Samsary kołowrotu narodzin I śmierci. Ok, to chyba wystarczy jak na nasze pierwsze spotkanie z budchą przebudzonym. Ee, dziękuję wam za wysłuchanie podcastu. I zapraszam po więcej, bo będziemy się bliżej przyglądać tej wyzwalającej nauce. Jeszcze na sam koniec chciałbym podziękować tym wam, którzy byli na tyle mili dobrze, że wsparli mnie kawą. Po kawa to jest ciekawe. Dla mnie to było interesujące odkrycie. Kawa napędza całkiem sporo osób medytujących napędza całkiem sporo mnichów. Więc przy każdym moim podcaście jest Link, w którego kliknięcie pozwoli wam podzielić się ze mną kawą, żeby ona też mnie napędzała do pracy nad tym podcastem.
Dziękuję wam bardzo serdecznie. Zapraszam za tydzień.
Wprowadzenie do nauk Buddy
Humanistyczny wymiar Buddy
Podróż Buddy do Varanasi
Poszukiwania duchowe Buddy
Samsara i jej znaczenie
Cztery szlachetne prawdy
Ośmioaspektowa ścieżka do wyzwolenia
Nietejstyczna ścieżka Buddy
Podsumowanie i zaproszenie na kolejne spotkanie